Fiołki – pachną absolutnie zachwycająco! Ich uroda jest subtelna, a jednak potrafią skraść serca każdego miłośnika natury. Pojawiają się wczesną wiosną, kiedy powietrze jest jeszcze rześkie, a ziemia budzi się do życia. To maleńkie wiosenne kwiaty i wydają się zbyt delikatne, by zostały zauważone wśród letnich, spektakularnych jeżówek lub cynii. Ale może to właśnie ich sekret i mądrość natury, że wiedzą kiedy jest ich czas? Święta Hildegarda pisała, że fiołki rosną za sprawą czystości i słodyczy powietrza. Może to tłumaczy ich nieporównywalny z niczym aromat? Ale fiołki to nie tylko piękno – to także wspaniałe właściwości kulinarne i zdrowotne.



Czy fiołki są jadalne?
Tak! I to daje nam ogromne pole do popisu w kuchni! Możemy tworzyć z nich syropy, cukry, a nawet lecznicze eliksiry. Praca z fiołkami to jedna z najpiękniejszych form aromaterapii – cudownie pachnąca i pozostawiająca niezwykłe skarby w spiżarni.
Fiołki w ziołolecznictwie – czy mają właściwości zdrowotne?
Fiołek wonny to nie tylko ładny kwiatuszek – to roślina lecznicza! Choć współczesna fitoterapia nie wykorzystuje go szeroko, ale nadal ma swoje zasłużone miejsce w tradycyjnej medycynie, a zwłaszcza w systemie św. Hildegardy.
Fiołek wonny był ceniony w tradycyjnej medycynie za swoje działanie:
– wykrztuśne i przeciwzapalne – pomaga w infekcjach dróg oddechowych,
– antybakteryjne i przeciwwirusowe – wspomaga walkę z infekcjami,
– relaksujące – pomaga przy stresie, napięciu i melancholii,
– oczyszczające – wspiera organizm w usuwaniu toksyn.
Fiołek wykorzystywano również do leczenia przeziębień, kataru siennego oraz stanów zapalnych skóry.
Czy istnieją lecznicze przepisy na bazie fiołka?
Tak! Znajdziemy je w starych receptariuszach .Także św. Hildegarda pozostawiła kilka ciekawych receptur.
Maść fiołkowa św. Hildegardy
Używana bywa przez znawców tej metody na bóle głowy, zatok, wrzody i inne dolegliwości skórne jak podskórne zgrubienia, tłuszczaki, stosowana jest w okolicach rany by pomóc w jej zagojeniu i szybszemu zabliźnieniu.
Do jej przygotowania potrzebujemy:
30 g soku z fiołków (całych z kwiatami i listkami), potrzeba na tą ilość ok. 70 fiołków
30 g tłuszczu koziego ( można też spróbować z masłem ale nie będzie to już oryginalna maść hildegardowa)
10 g oliwy z oliwek
olejek eteryczny różany (jeśli cię stać!), Hildegarda pisała, że dodatek róży zwiększa skuteczność każdej receptury, ja daję lawendowy…
Wszystkie składniki należy zagotować i przelać do słoiczka. Po lekkim przestygnięciu dodajemy olejek eteryczny i pozostawiamy do zastygnięcia. Przechowujemy w lodówce!
Eliksir fiołkowy na melancholię św. Hildegardy
„ A jeśli ktoś jest przytłoczony melancholią (…) ten niech ugotuje fiołki w czystym winie (…) i (…) doda do tego wina alpinię galgant i lukrecję (…) niech sporządzi klarowny napój i pije go, a on stłumi melancholię i rozraduje go…”
Ten napój pomaga zwalczać przygnębienie i wspiera układ oddechowy.
Składniki:
- 15 g listków i kwiatów fiołka (Viola odorata),
- 1 litr dobrego wina,
- 10 g sproszkowanego galgantu (Alpinia officinarum),
- 20 g lukrecji (Glycirrhiza glabra)
Fiołki zagotowujemy w winie, odstawiamy na noc, ponownie podgrzewamy i filtrujemy.
Uwaga! Jako farmaceutka muszę tutaj dodać, że lukrecja może podnosić ciśnienie, więc osoby z nadciśnieniem i chorobami serca powinny być w jej stosowaniu ostrożne. Ponadto chodzi tu o lekkie stany przygnębienia. Prawdziwą depresję leczymy tylko pod okiem lekarza!
Olejek fiołkowy, oliwka fiołkowa i inne lecznicze zastosowania fiołka można by długo jeszcze ciągnąć tą fascynującą opowieść ale może teraz skierujmy się do kuchni bo także syrop fiołkowy… to prawdziwa perełka! Jego przygotowanie nie jest proste, ponieważ fiołki nie są tak „hojne” w oddawaniu aromatu jak lawenda (wpis o lawendzie). Jednak z odpowiednią ilością cierpliwości i kwiatów można wyczarować coś niezwykłego!
Jak zrobić syrop fiołkowy?
Sposoby są dwa:
Na zimno – podobnie jak syrop z bzu czy lawendy. Wystarczy przygotować syrop cukrowy (cukier i woda w proporcji 1:1),ostudzić a następnie dodać do niego świeże kwiaty fiołka i pozostawić na kilka godzin lub całą noc. Dodatek soku z cytryny wydobędzie z fiołków kolor kolor – ale ostrożnie! Zbyt duża ilość sprawi, że syrop stanie się różowy lub całkiem blady, a nie fiołkowy.
Na ciepło – przygotowujemy napar z kwiatów fiołka, zalewamy fiołki gorącą wodą i pozostawiamy pod przykryciem. Po ostudzeniu dodajemy cukier, również w stosunku 1:1 i odrobinę soku z cytryny dla koloru.
Przelewamy do buteleczek i trzymamy w lodówce. Jeśli nie zamierzamy spożyć w ciągu kilku dni-pasteryzujemy.
Każda z tych metod daje nieco inne efekty – warto spróbować obu! Ja osobiście wolę tą bardziej czasochłonną metodę z maceracją fiołków w syropie bo zapach jest piękniejszy. Delikatniejszy ale bardziej kwiatowy. W drugiej metodzie syrop jest lekko „trawiasty”.



Do czego używać syropu fiołkowego?
- Do herbaty, wody gazowanej (bąbelki koniecznie-wydobywają z syropu aromat), lemoniady.
- Do deserów – świetnie komponuje się z lodami, naleśnikami czy ciastami.
- Jako dodatek do drinków – fiołkowy szampan brzmi kusząco, prawda?
Fiołkowe szaleństwo w kuchni – inne pomysły
Cukier fiołkowy – to bardzo proste, wystarczy rozetrzeć w moździerzu cukier z fiołkowymi kwiatuszkami, wysuszyć i przechowywać w słoiczku. Doskonały do lukrów i ciast! Z czasem traci fiołkowy kolor. Mój zeszłoroczny jest już nieco szarobury ale nadal pachnie fiołkami po otworzeniu słoiczka!
Fiołkowa galaretka – aksamitna, aromatyczna, delikatnie kwiatowa. Idealna do słodkich przekąsek. Tak w każdym razie jest opisywana. Bo musze się przyznać, że jeszcze jej nie robiłam. To moje zadanie na ten nadchodzący fiołkowy sezon.



Dlaczego syrop fiołkowy zmienia kolor?
Najpiękniejszy fiołkowy odcień to zasługa roślinnych barwników – wiolaniny i cyjanidyny. Co ciekawe, ich kolor zmienia się w zależności od pH!
- Świeży napar z fiołków jest niebieski.
- Gdy dodamy cukier, zmienia się w zielonkawy.
- Dodatek soku z cytryny przywraca fiołkowy kolor.
- Za dużo cytryny? Syrop stanie się różowy!
To świetna okazja do eksperymentowania – dzieci pokochają tę „fiołkową alchemię”! Koniecznie zaproście je do wspólnego przygotowania syropu lub chociaż fiołkowej „herbatki”



Czy warto zbierać fiołki?
Zdecydowanie tak! Każda wiosna to okazja do odkrywania nowych smaków i aromatów. Fiołkowe przetwory to nie tylko wspaniały smak i aromat ale tez zdrowotne korzyści. Choć ich zbieranie wymaga cierpliwości, efekt końcowy wynagradza każdą minutę trudu. A jeśli jednak tej cierpliwości do zbierania kwiatków nie masz , zawsze możesz użyć ich do dekoracji ciast i deserów czy zamrozić fiołkowe kwiatuszki w kostkach lodu – nawet to wystarczy, by zachwycić gości!
Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na fiołkowy sezon i dać się porwać temu kwiatowemu szaleństwu 💜



Syropy można także przygotowywać z wielu innych roślin. Tutaj znajdziesz wpis o dużo łatwiejszym w zrobieniu syropie z kwiatów czarnego bzu.
Cytaty i receptury św. Hildegardy pochodzą z dzieła : Physica, św. Hildegarda z Bingen, wyd. Polskie Centrum św. Hildegardy w Legnicy