kontakt@ziolowapracownia.pl

Kilka dni temu na blogu pojawił się przepis na moje letnie ciasto z kokosowo-serowym spodem, jogurtowym kremem z bazylią cytrynową i przezroczystą galaretką, w której zatopiłam zioła oraz kwiaty z ogrodu. Pomyślałam wtedy, że będzie to w miarę stała kompozycja. Tymczasem ogród postanowił napisać do tego przepisu własny ciąg dalszy.

Upiekłam to samo ciasto jeszcze raz. I choć receptura pozostała niemal identyczna, efekt wizualnie jest zupełnie inny. Bo ogród każdego dnia podpowiada nowe zestawienia kolorów, kształtów i zapachów. I to jest najfajniejsze w naturalnym zdobieniu potraw kwiatami jadalnymi i ziołami.

Tym razem w przejrzystej galaretce zatopiłam delikatne różowe kwiaty ślazu, subtelnie zaróżowione baldachy krwawnika pospolitego oraz świeże listki bazylii cytrynowej. Pod nimi znalazł się krem jogurtowy z dodatkiem tej niezwykłej bazylii. Wyszedł pięknie zielony, pachnący cytrusami i latem. Całość przypomina mały zielnik zamknięty w przezroczystym szkle galaretki.

Lubię takie desery. Nie tylko dlatego, że są smaczne. Przede wszystkim dlatego, że przypominają, jak niezwykłą artystką jest natura. Żaden cukiernik nie stworzy dwóch identycznych kompozycji, bo każda gałązka, każdy listek i każdy kwiat mają własny charakter. To właśnie ta niepowtarzalność sprawia, że najprostsze ciasto staje się czymś więcej niż tylko słodkim wypiekiem. Staje się małym dziełem sztuki!

Rośliny, które znalazły się na wierzchu tego ciasta, od wieków towarzyszą człowiekowi nie tylko w kuchni, ale także w domowej fitoterapii.

Ślaz (Malva sylwestris) zachwyca delikatnością swoich kwiatów i ich barwą ale równie cenne są jego właściwości. Bogaty w śluzy roślinne, od dawna stosowany jest jako roślina osłaniająca i łagodząca podrażnienia gardła oraz błon śluzowych.

Krwawnik pospolity (Achillea millefolium) to jedna z najbardziej znanych roślin zielarskich Europy. Wspiera trawienie, pobudza wydzielanie soków trawiennych i od stuleci był ceniony jako roślina pomagająca przy drobnych skaleczeniach. Jego delikatnie różowe kwiatostany są równie piękne, jak białe, choć spotyka się je nieco rzadziej. Ale w tym roku w jednym miejscu mój krwawnik ma taki właśnie odcień:) (nie piszę tu o odmianach ozdobnych, które też są obecne w moim ogrodzie ale o dzikim krawawniku)

A bazylia cytrynowa (Ocimum citriodorum) to dla mnie jedno z największych odkryć ostatnich lat. Łączy świeżość cytryny z charakterystycznym ale bardzo subtelnym aromatem bazylii. Doskonale odnajduje się w deserach, napojach i lodach, nadając im lekkości, której trudno szukać w gotowych, sztucznych aromatach. A herbatka z jej listków jest pyszna!

Coraz częściej myślę o tym, że gotowanie i pieczenie mogą być formą uważności. Nie chodzi wyłącznie o przygotowanie posiłku. Chodzi o chwilę, kiedy wychodzimy do ogrodu, przyglądamy się roślinom, wybieramy kilka kwiatów, kilka listków ziół i układamy je z czułością na cieście przygotowanym dla bliskich.

Może właśnie dlatego tak lubię piec latem. Bo wtedy ogród wchodzi do kuchni. A każdy deser staje się małą opowieścią o porze roku, o zachwycie nad naturą i o radości dzielenia się czymś dobrym z drugim człowiekiem.

Jeśli masz ochotę przygotować własną wersję tego ciasta, przepis znajdziesz we wcześniejszym wpisie na blogu. Jestem bardzo ciekawa, jakie rośliny zakwitły właśnie w Twoim ogrodzie i jaki zielnik udałoby się zamknąć Tobie w galaretce.

Na koniec jeszcze mała ciekawostka z planu zdjęciowego.

Zioła i kwiaty, które podczas sesji zdjęciowej zdobiły talerzyk obok ciasta, po zakończeniu fotografowania wcale się nie zmarnowały. Trafiły prosto do kubka z gorącą wodą i tak zupełnie spontanicznie powstała receptura na pyszną herbatkę ziołową do tego deseru.

Kwiaty ślazu, ziele krwawnika oraz ziele bazylii cytrynowej okazały się nie tylko piękną dekoracją, ale również bardzo udanym połączeniem smaków. Delikatność ślazu, lekko ziołowa nuta krwawnika i świeży, cytrynowy aromat bazylii stworzyły napar, który doskonale dopełnił smak ciasta.

Lubię takie dobre zakończenia. Nic się nie marnuje, a natura po raz kolejny pokazuje, że potrafi jednocześnie zachwycać swoim pięknem i obdarowywać smakiem. I zaskakiwać! Najlepsze receptury powstają czasem zupełnie przypadkiem – między ogrodem, kuchnią i…aparatem fotograficznym.

Zobacz polecane produkty

Aktualizowanie…
  • Brak produktów w koszyku.

Ziołowa Pracownia

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.