Są przepisy, które są z nami na całe życie. No prawie! Ten przywędrował do mnie dawno dawno temu z dość nieoczywistego miejsca – z apteki.

Oczywiście nie jest to receptura apteczna, choć właśnie tam poznałam ten przepis. W czasie mojej pierwszej pracy jako farmaceutka uczyłam się wykonywania leków recepturowych. Moją nauczycielką była kochana i urocza pani Grażynka. To właśnie ona podzieliła się ze mną przepisem na ciasto, które od tamtej pory piekę każdego lata. Czasem kilkukrotnie z różnymi owocami.
Przez lata trochę je zmieniałam, dopasowywałam do pory roku i tego, co akurat rosło w ogrodzie. Dziś wiem jedno – to jeden z najsmaczniejszych letnich ciast, jakie znam. Jest delikatne, wilgotne dzięki twarogowi, lekko kokosowe i stanowi doskonałą bazę zarówno dla sezonowych owoców, jak i bardziej botanicznych kompozycji z ziołami.
Klasyczna wersja tego ciasta jest zwieńczona bitą śmietaną z galaretką i letnimi owocami. W tym roku postanowiłam przygotować jego bardziej ziołową i lżejszą odsłonę. Bez owoców i bitej śmietany. Za to z bazylią cytrynową, jadalnymi kwiatami i botaniczną dekoracją zatopioną w przezroczystej galaretce. Powstało ciasto, które wygląda tak, jakby wyrosło prosto z mojej ziołowej grządki.
Serowo-kokosowy spód
Składniki
- 100 g cukru
- 200 g masła
- 200 g wiórków kokosowych
- 250 g twarogu półtłustego
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 4 jajka
Wykonanie
Masło utrzyj z cukrem. Dodaj twaróg, żółtka, wiórki kokosowe oraz proszek do pieczenia i dokładnie wymieszaj.
Białka ubij na sztywną pianę i delikatnie połącz z masą.
Przełóż do formy (około 24 × 24 cm lub tortownicy o średnicy 26 cm) i piecz około 40 minut w temperaturze 175°C, do suchego patyczka. Pozostaw do całkowitego wystudzenia.
Krem jogurtowo-ziołowy
Podstawowa proporcja tego kremu pochodzi z przepisu na torcik różany z mojej książki „Cukiernia Ziołowej Pracowni”. Tym razem wzbogaciłam go świeżą bazylią cytrynową, która nadaje deserowi niezwykle delikatny cytrusowy aromat. Jeśli nie masz jej pod ręką, równie dobrze sprawdzi się również melisa lub werbena cytrynowa.
Składniki
- 400 g naturalnego jogurtu
- 20 g żelatyny
- 70 ml wrzątku
- około ¾ szklanki aromatycznego pudru ziołowego
Jak przygotować aromatyczny puder ziołowy?
Do młynka wsyp cukier kryształ i dodaj dużą garść świeżych listków bazylii cytrynowej. Zmiel całość na drobny, pachnący puder. Im więcej listków dodasz, tym bardziej intensywny będzie ziołowy aromat a kolor kremu bardziej zielony.
Jeśli wolisz, zamiast cukru możesz użyć ksylitolu. Doskonale sprawdza się również puder przygotowany ze świeżych listków melisy lub werbeny cytrynowej.
Wykonanie
Żelatynę zalej wrzątkiem i pozostaw do całkowitego rozpuszczenia.
Do jogurtu dodaj około ¾ szklanki aromatycznego pudru ziołowego i dokładnie wymieszaj.
Gdy żelatyna jest jeszcze lekko ciepła, cienkim strumieniem wlej ją do jogurtu, cały czas energicznie mieszając.
Lekko gęstniejącą masę wyłóż na całkowicie wystudzony serowo-kokosowy spód.
Botaniczne wykończenie
Przygotuj przezroczystą galaretkę (najlepiej bezsmakową) według przepisu na opakowaniu i pozostaw ją do lekkiego stężenia.
Gdy krem jogurtowo-ziołowy stężeje, rozprowadź na nim cienką warstwę tężejącej galaretki. Na niej ułóż swój botaniczny obraz z ziół i jadalnych kwiatów. U mnie pojawiły się listki bazylii cytrynowej, kwiaty mięty oraz różowego hyzopu. Ale o każdej porze lata na pewno będzie to inny zestaw.
Całość delikatnie zalej pozostałą galaretką i wstaw do lodówki na co najmniej dwie godziny.
To ciasto nie potrzebuje owoców, by smakowało latem. Świeży aromat ziół, lekki jogurtowy krem i subtelna kokosowa baza tworzą deser, który jest jednocześnie elegancki, orzeźwiający i bardzo botaniczny.





Jeśli jednak masz ochotę przygotować bardziej klasyczną wersję, ten sam serowo-kokosowy spód doskonale komponuje się z malinami, borówkami, porzeczkami czy jeżynami.
Kilka słów na koniec
Lubię wracać do przepisów, które mają swoją historię. Ten przypomina mi początki mojej pracy w aptece, ale jednocześnie pokazuje, jak bardzo zmieniła się moja kulinarna droga. Dziś nawet dobrze znany deser potrafię zamienić w opowieść o ziołach, ich aromatach i pięknie.
Jeśli lubisz takie botaniczne wypieki, zajrzyj również do mojej książki „Cukiernia Ziołowej Pracowni”. Znajdziesz w niej wiele letnich przepisów z bazylią cytrynową, melisą, werbeną cytrynową oraz innymi pachnącymi ziołami i jadalnymi kwiatami. Mam nadzieję, że zainspirują Cię do tworzenia własnych deserów, które będą smakowały latem i ziołowym ogrodem 🙂
Ps. A tutaj znajdziesz fotorelację jednej z moich letnich wypraw do ogrodów botanicznych Europy.

